[Powstał nowy portal żeglarski. Profesjonalny. Ładny. J.B. ]
Rodzice coraz częściej wysyłają swoje dzieci na obozy żeglarskie
Nadeszły długo wyczekiwane przez wszystkie dzieci wakacje. Koniec roku szkolnego to ostatni dzwonek dla rodziców, którzy nie zdecydowali jeszcze jak zagospodarować czas wolny swoich pociech. Ciekawą propozycją są obozy i rejsy żeglarskie organizowane przez największą w Polsce szkołę żeglarską – Różę Wiatrów.
Magia Mazur
Żeglarstwo jest bez wątpienia jedną z najciekawszych dyscyplin sportowych. Zarówno stale rozwijająca się infrastruktura na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, a także przystępność tego sportu sprawia, że coraz więcej osób wybiera wypoczynek na wodzie. Zdaniem Bartosza Milewskiego, założyciela największej w Polsce szkoły żeglarskiej Róży Wiatrów, z każdym rokiem przybywa także najmłodszych adeptów żeglarstwa – dzieci, które z wielkim entuzjazmem przyjeżdżają na obozy.
Dzieje się tak, gdyż rejsy w krainie Wielkich Jezior stanowią ciekawą alternatywę dla tradycyjnych obozów stacjonarnych. Tutaj przez dwa tygodnie jachty kabinowe stają się dla uczestników domem. Codziennie jesteśmy w innym miejscu, odwiedzając na szlaku największe porty, ale także leśne biwaki usytuowane z dala od cywilizacji. Dzięki temu można poczuć zarówno klimat tętniących życiem miasteczek, gwarnych kafejek, koncertów szantowych oraz licznych imprez regionalnych, jak również rozkoszować się kojącym spokojem i pięknem Mazur z dala od portowego zgiełku. To właśnie magia tego regionu, sprawia, że jest on tak chętnie odwiedzany.
Bezpieczeństwo to podstawa!
Rejs żeglarski to niezapomniana przygoda i dobra zabawa. Nie należy jednak przy tym zapominać o zasadach bezpieczeństwa. Przed pierwszym wyjściem na wodę każda załoga przechodzi szkolenie, podczas którego poznaje reguły obowiązujące na jachcie, uczy się poruszać bezpiecznie po pokładzie oraz poznaje zasady etykiety żeglarskiej. Na specjalnie wyznaczonym kąpielisku uczestnicy rejsu muszą wykazać się także umiejętnościami pływackimi, a Ci którzy w wodzie nie czują się najpewniej, żeglują w kamizelkach asekuracyjnych. Dopiero tak przygotowana do rejsu załoga może odcumować jacht i wspólnie z wyszkolonymi instruktorami wyruszyć na szlak Wielkich Jezior. Podczas żeglowania sternicy nie tylko czuwają nad bezpieczeństwem dzieci, ale również uczą młodych adeptów podstaw żeglowania.
Żeglarstwo uczy dzieci samodzielności
Żeglarstwo to nauka w atrakcyjnym wydaniu!
Decydując się na wysłanie dziecka na obóz żeglarski możemy być pewni, że poza zabawą, czas ten spędzi również na zdobywaniu praktycznej wiedzy z teorii żeglowania. Najmłodsi poznają prawa fizyki i dowiedzą się, dlaczego jacht płynie pod wiatr, czemu się przechyla, co to jest siła areodynamiczna i jak działa ster. Nie obędzie się również bez zapoznania z budową jachtu. Odtąd pojęcia takie jak bakista, knaga czy rolfok nie będę już stanowiły dla nikogo tajemnicy. Dla każdego żeglarza ważna jest także umiejętność przewidywania pogody. Przydatne będzie więc zdobywanie wiedzy z zakresu meteorologii, aby móc rozpoznawać zmieniające się warunki atmosferyczne.
Niezwykłą zaletą obozów żeglarskich jest też nauka samodzielności. Każdy z członków załogi będzie pełnił inną rolę, a obowiązków jest mnóstwo. Podczas pływania trzeba sterować jachtem i wybierać żagle, a po zacumowaniu należy odpowiednio sklarować łódkę i sprzątnąć jej pokład. Najmłodsi nauczą się również zaradności. Z dostępnych produktów sami będą przygotowywać posiłki, a zgodnie ze starą żeglarską etykietą do stołu będą mogli zasiąść tylko i wyłącznie w obecności swojego sternika.
Na obozach żeglarskich każdy mały załogant ma swoje obowiązki
Początkujący młodzi żeglarze uczą się także pracy w grupie, a dzięki przebywaniu w gronie rówieśników mają szansę stworzyć zgraną żeglarską paczkę i nawiązać przyjaźnie na długie lata. – Obóz żeglarski na Mazurach to świetny pomysł na wakacje, a zarazem niezwykła przygoda. Tu każdy znajdzie coś dla siebie, a z całą pewnością wróci bogatszy o nowe doświadczenia i umiejętności. Jeśli ktoś złapie już żeglarskiego bakcyla, jeszcze nie raz wróci na Mazury – powiedział Bartosz Milewski z Róży Wiatrów.
Podczas żeglowanie dzieci uczą się pracy w grupie
