25.11.2016
źródło: PAP
Przyznał, że „nie przyjechał, żeby przekonywać ludzi, żeby zmienili zdanie ot tak”. „Chcemy zaprezentować materiały, chcemy przygotować konkretne wyniki badań oraz dokumenty, żeby pokazać, że nie będzie zagrożeń wynikających z utraty plaż czy jakiejkolwiek erozji, a jeśli będzie, to na tę okoliczność będziemy mieli takie i takie rozwiązania” – tłumaczył minister.
Zadeklarował, że „poszczególne elementy chcielibyśmy zrealizować w ten sposób, żeby wszystko odbywało się za wiedzą mieszkańców”. „Chcemy do tego podejść jak najbardziej merytorycznie, a nie politycznie; chodzi o to, żeby pokazać to, co pomoże rozwiązać ten negatywny oddźwięk, a z drugiej strony pokazać szanse rozwojowe dla regionu” – argumentował Gróbarczyk.
„Nasz rząd zdecydował, że ta inwestycja jest priorytetowa dla rozwoju naszego kraju i decyzje zostały podjęte co do realizacji, natomiast nie zostały podjęte formy co do działań związanych z realizacją planu środowiskowego, jak również z wyborem miejsca” – tłumaczył dziennikarzom. Podkreślił, że „to wszystko jest do uzgodnienia, to jest związane z działaniami osłonowymi dla rozwoju infrastruktury drogowej, środowiskowej czy rekreacyjnej, która może nastąpić w wyniku tej inwestycji”.
Zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni Anna Stelmaszyk-Świerczyńska powiedziała, że plaże nie będą zanikać. „Szczegółowe badania zostały zlecone, ale to, czym już dysponujemy, wskazuje na to, że ten ruch rumowiska będzie wynosił 4 do 7 proc. tego, co jest we Władysławowie, więc my wiemy, że w Skowronkach i w Nowym Świecie ten ruch rumowiska jest bardzo mały i to oddziaływanie zamknie się w kilometrze” – argumentowała.
„Wiemy, że w tym miejscu to zniszczenie i oddziaływanie nie będzie duże (…) będzie na pewno znacząco mniejsze niż jest na Półwyspie Helskim, co się podaje jako kontrargument do tej inwestycji” – podkreśliła.
Podczas spotkania wielu mieszkańców pytało o ewentualne zabezpieczenia i gwarancje dla branży turystycznej, jeśli przekop wpłynąłby np. na obniżenie wpływów. Jako przykłady podawali przyznanie Krynicy statusu strefy wolnocłowej oraz uzdrowiska, budowy molo od strony morza z możliwością cumowania statków wycieczkowych i jachtów oraz remont tras wojewódzkich 501 i 502.
Gróbarczyk zadeklarował, że „jest otwarty na propozycje związane z gospodarką morską i żeglugą śródlądową”. „Ale proszę przedstawić jakąś propozycję swoją, nie tylko offset, bo dziś możemy powiedzieć, że chcemy zainwestować w port, przystań jachtową – tylko dziś to należy do roli burmistrza, bo on jest właścicielem, musi powiedzieć, co chce, a wtedy będziemy mogli przystąpić do negocjacji” – tłumaczył.
Podkreślił, że decyzje związane ze strefą wolnocłową nie należą do kompetencji resortu.
„Spotkanie nie przekonało nas do inwestycji” – powiedział na zakończenie spotkania burmistrz Krynicy. „Jesteśmy na nie” – podkreślił.
W maju tego roku rząd przyjął uchwałę ws. budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną. Kanał żeglugowy ma połączyć Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Plany zakładają, że będzie miał 1,3 km długości i 5 metrów głębokości. Kanał ma umożliwić wpływanie do Morskiego Portu Elbląg jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości 20 m. Koszt programu oszacowano na 880 mln zł.
Gróbarczyk podał w piątek, że budowa rozpocznie się w 2019 r. i potrwa ok. czterech lat.
Możliwe są trzy lokalizacje przekopu przez Mierzeję Wiślaną: w Skowronkach, Nowym Świecie oraz Piaskach. Na podstawie przeprowadzonej prognozy oddziaływania skutków na środowisko wskazuje się jako najbardziej korzystny wariant przekop w Nowym Świecie.
Czytaj także:
Wizualizacja przekopu przez Mierzeję Wiślaną:
![]()