18.03.2017
PMK
W samym województwie świętokrzyskim z tej pomocy korzystało 50 rybaków i właścicieli hodowli. Podobnych osób jest w kraju kilkaset. Odebrania im dotacji może równać się nawet z zamknięciem hodowli. Pieniądze są także na zapewnienie na stawach warunków do lęgu dla dzikich ptaków.
Dodatkowo Polska dotąd była liderem w segmencie hodowli karpia, która w zeszłym roku osiągnęła 18 tys. ton karpia. Bez dotacji może być trudno utrzymać ten wynik.
Rybacy początkowo wysłali apel do ministra gospodarki morskiej, ale ministerstwo pozostało nieugięte. Politycy stwierdzili, że pieniądze są potrzebne dla rybaków morskich z powodu pogarszającego się stanu stad rybnych.
W odpowiedzi rybacy zawiązali Rybacki Sztab Kryzysowy, który był organizatorem środowej pikiety w Warszawie. Sztab powstał za zgodą i z poparciem wszystkich organizacji oraz członków niezrzeszonych, które oddelegowały do ich reprezentacji swoich przedstawicieli.