„Selma Expeditions” z polską załogą jest pierwszym w historii jachtem, który dopłynął na żaglach do końca Zatoki Wielorybów Morza Rossa.
Dalej płynąć się nie da. Dotknęliśmy lodu Antarktydy. Teraz szukamy miejsca, aby zacumować, zejść na ląd i zatknąć biało-czerwoną. To jeszcze trochę potrwa, bo nie widać dogodnego miejsca. Ostatnie mile pokonywaliśmy we mgle
— powiedział kapitan jednostki Piotr Kuźniar. (więcej…)
Dobre, bo polskie. Prowadzone Odrą w grudniu (z przebojami w Brzegu Dolnym) pchacze – wyprodukowane dla Nigerii przez stocznię DAMEN-Koźle – podczas prób w Holandii.
Z dniem 1.01.2015 weszła w życie ustawa uchylająca „Program dla Odry 2006” na rzecz tzw. „masterplanów”(Dz.U. 2014 poz. 1856). Sejm uchwalił ustawę 28 listopada 2014 r. Prezydent podpisał ją 18 grudnia br. I tak oto – używając modnego ostatnio terminu – „Program dla Odry 2006” wygaszono.
Uzasadnienie dla tego kroku brzmi dość… wygodnie: Polska jako kraj UE jest zobowiązana do wdrożenia jednolitego sposobu gospodarowania wodami i ochrony przeciwpowodziowej oraz rezygnacji z sektorowych i regionalnych planów w tym zakresie. Przypomnieć jednak należy, że „Program dla Odry 2006” nie był ani programem sektorowym ani regionalnym. Miał rangę ustawy i obejmował niemal połowę Polski. W lipcu 2013 r. Rada Ministrów przyjęła „Plan działania w zakresie planowania strategicznego w gospodarce wodnej”, który m.in. zobowiązał Ministra Administracji i Cyfryzacji do rezygnacji z „Programu dla Odry – 2006” z chwilą zatwierdzenia przez rząd przejściowych dokumentów strategicznych tzw. masterplanów, które rząd przyjął w sierpniu 2014 r. (więcej…)
Aleksander Hrabia Fredro jest nam bliski nie tylko dlatego, ze przyglądał się nam z pomnika na wrocławskim Rynku ale także dzięki temu wierszykowi z dzieciństwa, który obrazuje jak to jeden chce, by mu było wszystko wolno i strasznie się burzy, gdy ktoś inny wobec niego chce stosować te same zasady.
Na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego tzw. Przyjaciół Odry dotyczącego omówienia projektu ustawy „Prawo wodne” wśród wielu wątków poruszono m.in. sprawę modernizacji dróg wodnych. Wprawdzie kierujący pracami zespołu poseł Galla usilnie kierował debatę na tory bardziej „środowiskowe” niż „żeglugowe” – znakomita większość głosów krytycznych pochodziła właśnie ze środowiska żeglugowego. Widać zarówno poseł Galla jak i twó(tfu?)rcy projektu nowej ustawy nie dostrzegają bezpośredniej zależności ustawy o żegludze śródlądowej od ustawy Prawo wodne.(więcej…)
Nowoczesny statek rzeczny jest ekologicznie najmniej szkodliwy ze wszystkich środków transportu towarów i żaden inny pojazd o tej samej mocy przewozowej oraz mocy zainwestowanej nie jest w stanie mu dorównać.
Statek żeglugi śródlądowej jest obszerny i łatwy w za- i wyładunku, może zabierać ładunki wielkogabarytowe i nietypowe, ma bardzo korzystny stosunek mocy wykorzystanej do całkowitej, generuje stosunkowo niskie koszty osobowe, zużywa relatywnie mało energii na przewóz towaru, jest przyjazny środowisku i bezpieczny. (więcej…)