Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wywołane do tablicy przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego oraz Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego odpowiada w sprawie Odrzańskiej Drogi Wodnej. – Prace nad tą częścią programu przedłużają się ze względu na wymogi Komisji Europejskiej w sprawie opracowania dokumentów strategicznych dotyczących gospodarki wodnej. Z uwagi na koszty najpierw skupimy się na dostosowaniu całej ODW do III klasy drogi wodnej – informuje portal „RynekInfrastruktury.pl” Piotr Popa, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.
W pierwszym dniu, ostatniego w tej kadencji, posiedzeniu Sejmu, w dniu 08 października 2015 r rząd zdawał sprawozdanie z wykonania prac w ramach wieloletniego programu dla Odry (tzw. „Odra 2006”). Piszę zdawał bo nie zdał, bowiem to, co można było słyszeć to lakoniczne informacje o „osiągnieciach” za 2014 rok. Nie ma sensu się rozwodzić (nomen omen) w sprawie fatalnego stanu osłony przeciwpowodziowej czy braku żeglowności Odry, bo o tym szeroko pisałem rok temu i nic się nie zmieniło (patrz:, Jeśli wyleje Odra (pełna inf. z linkami do wypowiedzi w Sejmie oraz załączonymi projektami poprawek wraz z uzasadnieniami, które zniknęły (?) W Sejmie znajdują się na linku: likwidacja-programu-przeciwpowodziowego-i-zeglugowego, oraz Porzucone dorzecze Odry.
Program dla Odry to niespełnione nadzieje. Obowiązuje określenia w czasie przyszłym niedokonanym – jest wielką kompromitacją (niezrealizowany w 80%).
Rok temu mimo ostrych protestów opozycji głosami PO-PSL zakończono Program zastępując go masterplanami niezdefiniowanymi w ustawie – czyli niczym, w oparciu, o które wydatkowano już kilkadziesiąt mln zł (to będzie wiadomo dokładniej za kilka miesięcy) – moje poprawki do ustawy w tym zakresie PO-PSL odrzuciła. (więcej…)
Prezes BCT, Krzysztof Szymborski nie ustaje w wysiłkach, aby zainteresować polskie władze potrzebą rozwoju europejskiego korytarz transportowego północ-południe. Prezes BCT, Krzysztof Szymborski nie ustaje w wysiłkach, aby zainteresować polskie władze potrzebą rozwoju europejskiego korytarz transportowego północ-południe. fot. materiały prasowe „Korytarze transportowe to europejska przyszłość i to na ich tworzenie powinniśmy asygnować jak najwięcej zasobów. Zarówno na poziomie centralnym, samorządowym, jak i w samym porcie” – twierdzi Krzysztof Szymborski, prezes Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego BCT i apeluje o powołanie pełnomocnika do spraw rozwoju korytarza Bałtyk-Adriatyk.
Projekt POLSKA 3.0 to największy projekt przedstawiony Komisji Europejskiej przez Ogólnopolski Klaster Innowacyjnych Przedsiębiorców, wpisujący się w jej nowe strategie finansowania, ponieważ jest on realizowany poprzez firmy zrzeszone w klastrach i dotyczy transportu multimodalnego. Zakłada przywrócenie transportu na rzekę Odrę, połączenie Odra – Dunaj – Łaba i budowę największego w Europie Centrum Logistycznego – Gorzyczki – Wierzniowice, a także przedłużenie szerokiego toru ze Sławkowa do Centrum Logistycznego, przy równoczesnej modernizacji obecnej trasy Sławków – Hrubieszów. Przedstawione członkom projektu Polska 3.0 wyniki Rejsu Prawdy spowodowały, iż Rada Kapitanów została zaproszona do uczestnictwa w Programie. (więcej…)
[Ciekawe, czy oni to tak na poważnie, czy tylko z okazji wyborów? J.B.]
foto. A. Podgórski
Gdyby przedłużyć Odrę o 90 km, transport wodny w Polsce miałby szansę na rozkwit na całej rzece. Byłby tańszy i zastąpiłby 500 tys. ciężarówek. Obecnie Odra jest żeglowna tylko między Kędzierzynem-Koźlem (woj. opolskie) i Szczecinem. Polscy i czescy urzędnicy chcą, by można było nią dopłynąć aż do ośrodka przemysłowego w Ostrawie. Wtedy ładunki będzie można wozić stamtąd nad Bałtyk. Żeby to było możliwe, między regionami trzeba przekopać 90 km kanału, ok. 45 km po każdej stronie granicy. Trasa przebiegałaby przez najbardziej uprzemysłowione regiony Czech i Polski zamieszkane przez 7 mln ludzi. Połączenie wodą zyskałyby m.in. centrum logistyczne w Ostrawie, Bohumin i Racibórz.
700 km pustej autostrady
Obecnie według danych GUS drogami wodnymi przewozimy ok. 7 mln ton rocznie, co stanowi tylko 0,7 proc. całego transportu (dla porównania – ok. 20 proc. w Niemczech i ponad 40 proc. w Holandii). To w większości przewozy ze Szczecina do Berlina, do których wykorzystuje się tylko niewielki odcinek Odry na północy. Pozostałe 700 km aż do Koźla to od kilku lat niemal kompletnie pusta wodna autostrada. Tymczasem według wstępnych obliczeń z Ostrawy można byłoby wozić Odrą minimum 11 mln ton ładunków rocznie.(więcej…)