[ Barka sobie płynie normalnie, a w Szczecinie mają sensację. J.B.]
za: http://o2.pl/galeria/zakazy-nie-dla-polakow-nie-posluchali-i-utkneli-na-odrze-5948139620962945g/1
W zakolu rzeki przed Kostrzynem nad Odrą utknął konwój z polską barką. Jednostka płynęła w kierunku Szczecina, choć ogłoszono zakaz żeglugi. Rzeka w dolnym biegu jest już zamrożona i ze Szczecina wyruszyły lodołamacze. Regionalny Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Szczecinie ostrzega przed niskim stanem wody.

Unieruchomieni Polacy mają wystarczające zapasy prowiantu, by przetrwać okres najcięższych mrozów. W górę rzeki płyną już lodołamacze – informuje serwis internetowy dziennika „Maerkische Zeitung”.
Niemiecki Urząd Wodny (WAS) donosi, że wie o sytuacji załogi barki i holowników. Powiadomione są też polskie władze.
Walcząca z potężną krą barka utknęła na płyciźnie w zakolu rzeki. Powyżej Kostrzyna nad Odrą rzeka jest już skuta lodem.

Nagły spadek temperatury przyśpieszył formowanie się lodu na Odrze i uniemożliwił normalną żeglugę. Świadomi sytuacji i pełniący nadzór nad rzekami urzędnicy zakazali ruchu na Odrze. Nie pomogło.

Pojawienie się lodu w dolnym biegu Odry doprowadziło do spiętrzenia wody nawet o 90 cm w rejonie mostu w Schwed/Oder, Stützkow i Kienitz.

Cztery lodołamacze rozpoczęły 7 stycznia akcję kruszenia lodu na Odrze i podszczecińskim jeziorze Dąbie.

Lodołamacze będą operować 7 stycznia na jeziorze Dąbie, właściwa akcja łamanie lodu na Odrze rozpocznie się dzień później. Wówczas też do polskich lodołamaczy dołączą niemieckie. W sumie na rzece działać będzie 7 polskich i sześć niemieckich jednostek.

Sytuacja na Odrze jest dość dynamiczna i trudno ocenić, w jakim tempie i gdzie lodołamacze będą kruszyć lód w najbliższych dniach. Meteorolodzy przewidują wzrost temperatur, czekamy też na południowy wiatr, który ułatwi nam pracę – powiedział PAP Andrzej Kreft, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Szczecinie.