Tak dla Odry, Tak dla Polski

Przedruki

Polski masowiec Juno niedługo wróci na szlak

za:   http://www.gospodarkamorska.pl/Porty,Transport/polski-masowiec-juno-niedlugo-wroci-na-szlak.html

Do terminalu GCT w Gdyni przypłynęła nowa suwnica STS

za:  http://www.gospodarkamorska.pl/Porty,Transport/do-terminalu-gct-w-gdyni-przyplynela-nowa-suwnica-sts.html

Koniec remontu Kanału Elbląskiego

za:   http://www.gospodarkamorska.pl/Porty,Transport/koniec-remontu-kanalu-elblaskiego.html

Port Koźle – światełko w tunelu

za:   http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2061

APodgorski

kpt. Andrzej Podgórski

Zgodnie z zapowiedzią Rada Kapitanów – reprezentowana przez kpt. Czesława Szarka, Gabrielę Tomik, kpt. Andrzeja Podgórskiego i kpt. Marka Kapelusznego – wzięła udział w dniu 15.04.2015 w nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle – w całości poświęconej przedstawieniu radnym zarówno inwestora jak i koncepcji zagospodarowania obszaru Portu Koźle.

Kapitanowie Cz. Szarek i A. Podgórski wzięli też udział tuż przed sesją w bezpośrednim spotkaniu z Mariuszem Banaszukiem (Warsaw Equity Group) i Jarosławem Zemło (Baltchem), na którym zostali zapoznani z koncepcją portu jako akwenu podlegającego specjalnym obostrzeniom w myśl przepisów portowych. Projekt uzyskał nasza pełną akceptację: wyznaczono strefy postoju i szczególnej ochrony dla statków odgazowujących zbiorniki po wyładunku paliw, zabezpieczono miejsce postoju dla jednostek pływających ratownictwa chemicznego i pożarowego oraz stanowisko bunkrowania paliw (lub bunkierkę).

Na sesji panowie Mariusz Banaszuk (z lewej) i Jarosław Zemło (z prawej) spotkali się z władzami miasta. Pierwszy z nich przedstawił reprezentowany przez siebie fundusz Warsaw Equity Group – drugi – jako prezes należącej do funduszy spółki Baltchem – szczegółowo zapoznał zebranych z koncepcją zagospodarowania portu – od lat niewykorzystanego i popadającego w ruinę. (więcej…)

Żegluga śródlądowa- zapomniana w Polsce gałąź transportu

za:   http://infobus.pl/blog.php?id=412

[Tekst ten ukazał się w roku 2008. Od tego czasu nastąpiły zmiany,

ale tylko na gorsze. Koncepcja kanałów lateralnych jest ciekawa,

ale i nieco surrealistyczna. Fossa Silesiana – w Niemczech kanał,

a u nas dzika rzeka?.  J.B.]

 

Adam Fularz

Adam Fularz

W Europie nie ma kraju z dobrze rozwiniętą siecią rzeczną, który miałby tak mały udział transportu rzecznego w całości przewozów towarowych jak Polska. Nasz kraj jest pustą plamą na mapie europejskiej sieci kanałów żeglownych, dzięki czemu skutecznie oddzielamy system dróg wodnych Europy Zachodniej od systemu dróg wodnych Europy Wschodniej. Dziś nowoczesne kanały żeglowne kończą się na polskiej granicy pod Cedynią i w Eisenhüttenstadt w okolicach Gubina, i zaczynają na powrót dopiero w Kobryniu koło Brześcia, kilkanaście km za wschodnią granicą. Pomiędzy Odrą a Bugiem na mapie widnieje jedynie wymowna biała plama, a dziś istniejące odcinki polskich kanałów są jedynie wynikiem przedwojennych niemieckich programów rozwoju tego środka transportu, nigdy zaś dziełem polskich planistów? Dlaczego?

Przyczyny

Analiza struktury polskiego transportu towarowego pokazuje nawet kilkudziesięciokrotne różnice w wielkości pracy przewozowej żeglugi w Polsce i w krajach Europy Zachodniej, przy bardzo zbliżonych warunkach geograficznych do jej uprawiania, czyli występowaniu terenów nizinnych i dobrze rozwiniętej sieci rzecznej. Przyczyny tego zupełnie odmiennego stanu upatrywać należy w niemal zupełnym braku infrastruktury dla rzecznego transportu śródlądowego, bowiem tych spełniających podstawowe kryteria dla uprawiania żeglugi (a więc drogi wodne klasy IV i powyżej) jest w Polsce zaledwie około setki km (po odjęciu odciętych od reszty sieci żeglownych fragmentów Wisły), podczas gdy w Europie sieć dróg wodnych dostępnych dla typowych barek (o tonażu 1350 ton) sięga 10 tys. km długości. (więcej…)